sobota, 20 października 2018

Zima i inne pory

"ten kamień (tzn. kamień winny) palą w garncu do pieca wstawiwszy, iż będzie szczery wągiel, ono węgle stłukszy, w barchanowym worku do piwnice wieszają, z tego olej wykapie piękny. Ten olejek wiele szkaradności z lica ściera i krosty leczy."
Z Herbarza Marcina Siennika


Ale ja nie o tym chciałam. Nic nie czytam, olejów nie zbieram z barchanowych worków, szkaradzieństw na licach przesadnie nie zwalczam, siedzę i koc temperaturowy kończę.
Dodziergałam do sylwestra, bo nie godzi, żeby rok bez sylwestra się kończył. Złapałam za szydełko, żeby mu brzegów gustownych przydać, popłakałam się pięć razy. Brzegi produkowałam szydełkiem cienkim, grubym, nitką jasną, czerwoną, ciemną, pojedynczą, podwójną, półsłupkiem, łańcuszkiem, słupkiem - wszystko na nic, bardzo niegustowne się wydawało. Po trzech dniach wróciłam do pierwszej koncepcji - nitka jest jasna, szydełko cienkie, na koniec oczka rakowe. Nawet podoba mi się.
Potem tylko ukręciłam i przystrzygłam pompony. No i jest. Siedziałabym w nim non stop, ale w domu gorąco. Leży więc złożony w kostkę i weseli się pomponami.
Mam w planie zabrać go na spacer i sfotografować w naturze, na razie pokazuję w pieleszach domowych. O książkach i pigułkach będzie w następnych odcinkach. :)

Przystrzyganie pomponów:

Pompony przystrzyżone i przywiązane:


Wykańczam w skupieniu:

 

Ja pod kocem:

i za kocem:


Bubulina na horyzoncie:


Koc solo w ogóle:


i w szczególe:



 Dane techniczne:
Temperature blanket, czyli kocyk temperaturowy. Obejmuje rok 2017 od pierwszego stycznia do trzydziestego pierwszego grudnia. Wygląda na ciepły klimat i że zimno jest tylko na brzegach.
Robiłam drutami nr. 4 z czterdziestki firmy Arelan (40% wełny i 60% akrylu)
Ścieg tkany.
Koc mierzy 2m 4cm długości i 1m20cm szerokości.
Waży 1197g razem z czterema pomponami.
Robiłam go od czerwca. :D
 Dziękuję za odwiedziny i za przemiłe komentarze. Dobrego dnia! :))

29 komentarzy:

  1. Kocyk piekny i przytulny :)
    A pytanie mam techniczne: skad wiedzialas ile jakiego koloru kupic?
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Nie wiedziałam. To były moje resztki, a właściwie nietrafione zakupy. Na szczęście nie brakło, bo w wyrabianiu resztek najgorsze jest, kiedy trzeba dokupić. :))
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. A skąd wiedziałaś, jaka była temperatura każdego dnia?
      Gratuluję ukończenia! To teraz tylko poczekać na koniec 2018 i zabrać się za następny kocyk.

      Usuń
    3. Znalazłam w internecie zapiski temperatur i żmudnie spisałam. :)
      www.weatheronline.pl/weather
      Szkoda, że nie ma starszych lat. :))
      Dziękuję!! Mam chęć szaliczek zrobić online.

      Usuń
  2. Gratulacje. Musisz zapatentować taki pomysł, jako swój wynalazek. Spodziewam się, że znowu nas jakąś oryginalną robótką (ukłony Bralczykowi) zaskoczysz. Czekając na Twój koc spodziewałam sie, że będzie on o dużo większej masie, a tu proszę, tylko tyle, co dwa sweterki. A wykończenie idealne. Całość rewelacyjna. Cieszę się tak, jakbym to ja go udziergała. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!! Te kocyku są znane w sieci, to nie mój pomysł. Ja tylko dobrałam ten wzór. Dużo jest fajnych, jak wpiszesz hasło temperature blanket. :)
      Wyszedł faktycznie lekki, to dobrze. Ale zostało mi włóczki, to niedobrze :))
      Dziękuję bardzo. Pozdrawiam!!

      Usuń
  3. Prześliczny koc😁 Kolory pięknie że sobą współgrają dzięki bieli. A ciągle byłam przekonana że na krótszych bokach dasz dużo takich małych pomponików:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Hihi, wszyscy domagają się pomponów - muszę doprodukować. Teraz nawet można kupić taśmy z pomponikami, też byłoby fajnie. Pozdrawiam. :))

      Usuń
  4. Czajko - kongratulacje zakonczeniowe! a najgorzej to jednak wykanczac. Bardzo ladnie Ci wyszlo brzegowe. Podobno (bo jeszcze nie probowalam) mozna sie uporac, pode katem technicznym, z szydelkowaniem brzegow - dla mniej najgorszy jest pierwszy rzad, bo zawsze bedzie w jakis sposob kontrastowy, o ile koc nie jest jednokolorowy - pierwszy rzad obszyc igla z welna tzw sciegiem kocowym - blanket stitch. po nim szydelkowanie to sama przyjemnosc. Pompony wymiataja! Ja to nie tyle na goscinnych wystepach w ogole, ile w pisaniu, bo czytam od dawna. tylko niema jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję! To prawda, bo od wykończenia dużo zależy, a ja nie mam cierpliwości, wolę na metry produkować. :D
      Fajnie, że się odezwałaś, pozdrawiam!

      Usuń
  5. Przepiękny ten twój koc temperaturowy..sama mam w planach taki wykonać, zwłaszcza po tym jak oglądam koce innych dziewiarek...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Duża przyjemność, trzeba tylko dobrać coś w swoim stylu. Szydełkowe też widziałam śliczne. :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Odwaliłaś kawał dobrej roboty! Koc nie dość, że funkcjonalny, to jeszcze urodziwy, widać, że Bubulina zadowolona. *^V^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W Bubulinie uwielbiam to, że ona na ogół ukontentowana jest moimi wyrobami. :D

      Usuń
  7. Nie znam się na dzierganiu (dzięki Ci Pani Przyrodo za ten niedar), ale dobór kolorów doceniam i to bardzo:) PS. Co to jest kamień winny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję tym bardziej. :))
      Chociaż można powiedzieć, że to Pani Przyroda własnoręcznie nam zesłała te kolory wraz z pogodą. :)
      Ps. To wajsztyn albo Tartarus, czyli osad winny, ale stosuje się go w bardzo nieprzystojnych miejscach, więc nie wnikałam w szczegóły. :))

      Usuń
    2. "Nieprzystojnych", powiadasz? Poproszę zatem o szczegóły:)

      Usuń
    3. PS. Wiem, że zły Wojtek, zły, ale nic na to nie poradzę:))))

      Usuń
  8. Czajko, koc jest absolutnie fantastyczny!!! Jeszcze pragnę do tego poszewki na poduszkę:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiekny ten koc, cudownie te kolory sie ukladaja, pomopony dodaja mu charakteru:) Chociaz o ksiazkach dzisiaj nie bylo , to jednak trudno przejsc obojetnie obok tego cytatu...uwielbiam taki niedzisiejszy jezy:))) Pozdrawiam i usciski posylam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Ja też uwielbiam. Barchanowy worek zwłaszcza mnie rozczulił. :))
      Pozdrawiam jesienne :)

      Usuń
  10. Ale on piękny i jaki wielki - padłam z zachwytu :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Co tu dużo pisać, wyszło pięknie! Kolory dobrałaś idealnie, w ciepłej tonacji. A to, że została włóczka, to nie szkodzi. Będzie na kolejny rok!!!
    Właśnie myślę nad moim zestawem kolorystycznym. Byłby bardziej jednolity w kolorystyce. Słońce pełne, przydymione, przebijające się przez chmury, zachmurzenie duże, małe, deszcz, burza. Muszę pomyśleć, bo już mi się podoba:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, bardzo! I pomyśleć, że nosiłam się z zamiarem wywalenia tej włóczki, tak bardzo nie miałam na nią pomysłu. Cieszę się, że poczekałam. :)
      Deszcze i zachmurzenia cudne mogą być w kocykach. :)
      Pozdrawiam serdecznie z zapadanego października.

      Usuń

Dziękuję za komentarz